Przejdź do treści

Menu

Czego szukasz?

blog   -  Klasyka, która nie stoi w miejscu. Jak nosimy trencz w tym sezonie?

Klasyka, która nie stoi w miejscu. Jak nosimy trencz w tym sezonie?

Trencz należy do tej grupy ubrań, które właściwie nie znikają z mody. Zmieniają się jego proporcje, długość, konstrukcja ramion czy sposób noszenia, ale sam pozostaje stałym elementem garderoby. Siła trencza wynika również z tego, że trudno przypisać go do jednej estetyki. Może być częścią bardzo klasycznego zestawu, ale równie dobrze funkcjonuje z denimem, wieczorową sukienką czy garniturem. Nie narzuca sposobu noszenia i właśnie dlatego kolejne dekady pozostawiają na nim własny ślad.

Projektanci co kilka sezonów wracają do jego charakterystycznej formy, przesuwając akcenty zgodnie z aktualnym językiem mody. Historia trencza jest zresztą historią takich zmian. Ubranie o użytkowym rodowodzie dawno przekroczyło granice swojej pierwotnej funkcji i stało się pełnoprawnym elementem mody. Jego rozpoznawalny kod – pasek, kołnierz, charakterystyczna konstrukcja – daje projektantom punkt wyjścia, który można reinterpretować bez utraty tożsamości samego ubrania. W jednym sezonie najważniejsza staje się objętość, w innym długość albo sposób budowania ramion. Dziś klasyczny trencz coraz częściej ustępuje miejsca modelom dłuższym i bardziej obszernym, z wyraźnie zaznaczonym kołnierzem i sylwetką, którą można zmieniać za pomocą paska.

Klasyk, który nie traci aktualności

Ta zmienność paradoksalnie tylko potwierdza jego ponadczasowość. Dobry trencz nie musi wyglądać jak wierna reprodukcja modelu sprzed kilkudziesięciu lat. Może odpowiadać na współczesne proporcje i sposób budowania garderoby, a jednocześnie pozostawać rzeczą, której aktualność nie kończy się wraz ze zmianą trendów.

Właśnie dlatego trencz jest elementem, przy którym warto myśleć w perspektywie wielu lat. Jeśli ma być noszony przez kilka sezonów, znaczenie ma nie tylko fason, ale przede wszystkim tkanina i konstrukcja. Dobrej jakości bawełna z czasem pracuje razem z ubraniem, a odpowiednio skonstruowany krój pozwala nosić je zarówno na cienką koszulę, jak i na kolejne warstwy. Przy tak prostym i dobrze znanym fasonie trudno ukryć brak jakości. Widać ją w tym, jak tkanina układa się na sylwetce, jak zachowuje się kołnierz, rękawy i pasek oraz czy ubranie po wielu założeniach nadal zachowuje swoją formę. To jeden z tych elementów, w których jakość najlepiej ocenia się nie w dniu zakupu, lecz po kilku latach.

 

W kolekcji AW 2026/27 rêver przyglądamy się trenczowi właśnie z tej perspektywy. Aston zachowuje to, co w nim najbardziej klasyczne, ale zmienia proporcje: jest długi, obszerny, ma raglanowe rękawy i wysoki, geometryczny kołnierz. Poniżej pokazujemy go w trzech zupełnie różnych zestawieniach: do pracy, na wieczór i na co dzień. Bo o wartości dobrego trencza najlepiej świadczy to, jak wiele miejsca potrafi znaleźć dla siebie w jednej garderobie.

 

Trencz do biura

Biurowa garderoba od kilku sezonów wyraźnie się rozluźnia, ale nie oznacza to rezygnacji z elegancji. Zamiast sztywnego dress code’u coraz częściej pojawiają się klasyczne elementy zestawiane w mniej oczywisty sposób. Szerokie spodnie wyparły wąskie, koszule nosimy swobodniej, a dodatki przestały pełnić wyłącznie dyskretną rolę. Formalność nie wynika już z konkretnego zestawu ubrań, lecz z ich proporcji, jakości i sposobu, w jaki są ze sobą połączone.

 

Trencz bardzo naturalnie wpisuje się w taki sposób budowania garderoby do pracy. W tej stylizacji płaszcz Aston nakładamy na białą koszulę i szerokie czarne spodnie – dwa elementy mocno zakorzenione w klasyce, ale dzięki współczesnym proporcjom dalekie od tradycyjnego biurowego uniformu. Długość płaszcza dobrze współgra z wydłużoną nogawką spodni, a jasny odcień trencza przełamuje kontrast czerni i bieli.

Dodatki celowo odsuwają całość jeszcze dalej od zachowawczego office looku. Duża brązowa torba jest praktyczna, ale mniej oczywista niż czarna. Srebrne kolczyki wprowadzają biżuteryjny akcent, a buty w panterkę przełamują spokojną bazę jednym wzorem. To garderoba do pracy oparta na klasycznych elementach, ale pozbawiona biurowej dosłowności.

 

Trencz na wieczór

Jedną z największych zalet trencza jest to, że właściwie nie narzuca stylizacji konkretnego charakteru. Równie dobrze wygląda z dżinsami i mokasynami, jak i narzucony na elegancką sukienkę. To właśnie dlatego od dekad pozostaje jednym z najbardziej użytecznych elementów garderoby. Można sięgnąć po niego bez względu na to, co mamy pod spodem.

 

W wersji wieczorowej trencz Aston zestawiliśmy z czarną, asymetryczną sukienką Margo. Długa linia trencza dobrze współgra z długością sukienki, a jasny odcień przełamuje czerń całej stylizacji. Po rozpięciu tworzy dla niej spokojne tło, zapięty i przewiązany paskiem sam buduje wyraźną sylwetkę. Do tego niewielka czarna torebka, biżuteria i burgundowe slingbacki. Trencz jest tutaj dokładnie tym, czym powinno być dobre okrycie wierzchnie. Czymś, co możemy narzucić na elegancką sukienkę bez zastanawiania się, czy będzie do niej pasować.

 

Trencz na co dzień

Najlepszym sprawdzianem dla klasycznych elementów garderoby jest codzienność. To właśnie wtedy widać, czy dana rzecz daje wiele możliwości czy dobrze wygląda tylko w jednej, starannie zaplanowanej stylizacji. Trencz od lat broni się przede wszystkim dlatego, że równie naturalnie odnajduje się w bardziej eleganckich zestawach, jak i obok denimu – bez potrzeby specjalnego stylizowania.

 

W najbardziej swobodnej wersji trencz Aston nosimy z dżinsami i czarnym topem Leo. Prosta baza pozwala wybrzmieć jego charakterystycznym proporcjom i wysokiemu, geometrycznemu kołnierzowi. Mokasyny, duża skórzana torba i zegarek utrzymują całość w miejskim tonie, a okulary w szylkretowej oprawie są mocniejszym akcentem.

To zestaw złożony z rzeczy, które można dowolnie ze sobą łączyć i nosić przez kolejne sezony. I chyba właśnie w takiej codziennej wersji najlepiej widać sens inwestowania w dobry trencz, który nie czeka w szafie na konkretną okazję, tylko staje się częścią garderoby, po którą sięgamy właściwie bez zastanowienia.

 

 

AUTOR: Monika Brzezina-Adamczyk

Zobacz Produkty

Odkryj modowe inspiracje co tydzień i odbierz voucher 20 zł na pierwsze zakupy

Klikając „zapisz” wyrażam chęć zapisu do newslettera, w celu otrzymywania informacji marketingowych o promocjach, kodach rabatowych i najnowszych produktach sklepu. Wiem, że zgodę w każdej chwili mogę odwołać.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Sabina Hajdo-Piórek działająca pod firmą rêver Sabina Hajdo-Piórek NIP: 8691960639, REGON: 362688622