Przejdź do treści

Menu

Czego szukasz?

blog   -  Lata 90. wciąż mają wpływ na to, jak się ubieramy

Lata 90. wciąż mają wpływ na to, jak się ubieramy

Moda lat 90. od kilku sezonów pozostaje jednym z ważnych punktów odniesienia dla współczesnej garderoby. Jej obecność trudno dziś sprowadzić do jednego trendu. Powracają konkretne fasony i proporcje, ale również sposób zestawiania ubrań: proste topy noszone z garniturowymi spodniami, ołówkowe spódnice, denim, mocniej zarysowane ramiona marynarek, niewielkie torebki na ramię, wąskie okulary i buty o wydłużonych noskach. Elementy dobrze znane z końca XX wieku funkcjonują dziś w nowych zestawieniach, często obok rzeczy pochodzących z zupełnie innych estetyk.

Minimalizm lat 90.

Jednym z nurtów, które najmocniej kojarzymy z tamtą dekadą, pozostaje minimalizm. Jego język opierał się na ograniczonej palecie kolorów, czystych liniach i stosunkowo niewielkiej liczbie elementów. W latach 90. przybierał przy tym bardzo różne formy. Od rygorystycznych kolekcji projektantów takich jak Calvin Klein czy Jil Sander po znacznie bardziej codzienny sposób ubierania, którego jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów stał się styl Carolyn Bessette-Kennedy.

Jej garderoba do dziś jest regularnie przywoływana w modowych odniesieniach. Biała koszula zestawiona z jeansami, czarny golf, długa spódnica, proste płaszcze, mokasyny czy niewielkie torebki tworzyły zestawy oparte przede wszystkim na proporcjach. Równie charakterystyczne były dopasowane góry noszone z dłuższymi dołami. Zabudowany dekolt mógł iść w parze z odsłoniętymi ramionami, a bardzo prosty fason stawał się punktem wyjścia dla całej sylwetki.

Co ciekawe, wiele z tych elementów funkcjonuje obecnie równolegle w kilku estetykach. Ten sam top z półgolfem można zobaczyć w minimalistycznym zestawie z denimem, w bardziej formalnej stylizacji z ołówkową spódnicą, ale również w ramach estetyki określanej jako office siren, która na nowo interpretuje kody korporacyjnej garderoby. Zmieniają się dodatki, proporcje i kontekst, podczas gdy sama baza pozostaje bardzo prosta.

 

W kolekcji rêver AW 2026/27 takim elementem jest Leo. Dopasowany top z półgolfem i odsłoniętymi ramionami pojawia się w trzech kolorach: śmietankowym, burgundowym i czarnym. Zamiast przypisywać każdemu z nich jeden sposób noszenia, zestawiłyśmy je w trzech różnych stylistycznych kierunkach. Od odniesień do codziennego minimalizmu lat 90., przez bardziej kobiecą sylwetkę z ołówkową spódnicą, po współczesną interpretację biurowej garderoby.

Te trzy propozycje są dobrym pretekstem, żeby przyjrzeć się temu, jak kody lat 90. funkcjonują dzisiaj – i jak ten sam prosty fason może odnaleźć się w kilku zupełnie różnych stylizacjach.

 

Biurowy minimalizm

Czerń jest chyba najprostszym sposobem na pokazanie Leo w bardziej zdecydowanej wersji. Dopasowany top z odkrytymi ramionami zestawiamy z szerokimi spodniami o wydłużonej nogawce, budując sylwetkę przede wszystkim poprzez kontrast proporcji. To połączenie ma w sobie coś z minimalistycznej garderoby lat 90., ale równie dobrze odnajduje się we współczesnym miejskim stylu.

Leo świetnie sprawdza się również jako pierwsza warstwa pod marynarką. Półgolf pozostaje widoczny przy dekolcie, a odsłonięte ramiona sprawiają, że pod żakietem całość zachowuje prostą, czystą linię. W chłodniejsze dni wystarczy więc dodać wełnianą marynarkę, pozostając przy tej samej czarnej bazie.

 

Monochromatyczna baza pozwala mocniej zaznaczyć dodatki. Klasyczne mokasyny, skórzana torba i okulary w szylkretowych oprawkach pozostają w tej samej, stonowanej palecie, a srebrne kolczyki wprowadzają pojedynczy biżuteryjny akcent. To stylizacja zbudowana z prostych elementów, które razem tworzą bardzo wyraźną sylwetkę.

 

Siła prostych proporcji

Minimalizm lat 90. w dużej mierze opierał się na prostych zestawieniach i bardzo świadomych proporcjach. Zamiast wielu warstw czy dekoracyjnych elementów wystarczało kilka dobrze dobranych rzeczy – dopasowana góra, ołówkowa spódnica, niewielka torebka i charakterystyczne dodatki. Właśnie do tego sposobu budowania garderoby nawiązuje druga stylizacja.

 

Burgundowy top Leo zestawiamy z czarną ołówkową spódnicą noszoną nieco niżej, na biodrach. To proporcje mocno osadzone w estetyce lat 90. – dopasowana góra, długa linia spódnicy i bardzo oszczędna forma. Burgund przełamuje czerń, ale pozostaje na tyle głęboki i stonowany, że całość nadal ma minimalistyczny charakter.

Tutaj ważne są też dodatki. Wąskie okulary i prosta czarna torebka utrzymują stylizację w duchu lat 90., a burgundowe czółenka powtarzają kolor topu i spinają całość. To dobry przykład tego, jak kilka prostych elementów może stworzyć stylizację, która jest jednocześnie kobieca i bardzo współczesna.

 

Po godzinach

Tutaj minimalizm lat 90. przechodzi w znacznie bardziej codzienne wydanie. Prosty top z półgolfem zestawiony z klasycznymi dżinsami o prostej nogawce tworzy bazę, która równie dobrze mogłaby pojawić się w garderobie trzy dekady temu. W tej stylizacji wybieramy Leo w kolorze śmietankowym, ale czarna wersja sprawdzi się równie dobrze, dając mocniejszy kontrast z denimem.

 

Całość opiera się na prostych rzeczach, dlatego większą rolę mogą przejąć dodatki. Torebka w panterkę wprowadza wzór, czarne czółenka i wąskie okulary nawiązują do estetyki lat 90., a klasyczny zegarek dodaje bardziej elegancki akcent. To też pokazuje inną stronę topu Leo. Poza garniturem czy ołówkową spódnicą może być po prostu jednym z tych elementów, które zakładamy do ulubionych dżinsów.

 

 

AUTOR: Monika Brzezina-Adamczyk

Zobacz Produkty

Odkryj modowe inspiracje co tydzień i odbierz voucher 20 zł na pierwsze zakupy

Klikając „zapisz” wyrażam chęć zapisu do newslettera, w celu otrzymywania informacji marketingowych o promocjach, kodach rabatowych i najnowszych produktach sklepu. Wiem, że zgodę w każdej chwili mogę odwołać.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Sabina Hajdo-Piórek działająca pod firmą rêver Sabina Hajdo-Piórek NIP: 8691960639, REGON: 362688622